Z powrotem w Bangkoku

Po dwoch tygodniach na poludniu wrocilismy do Bangkoku. Zaczelo troche padac, a jednak udalo nam sie zlapac calkiem niezla ilosc slonca. Odwiedzilismy mala wysepke na morzu andamanskim zwana ko bulon lae (ciezko ja zobaczyc na google maps),bylo pieknie i spokojnie, pelen relaks. Poplynelismy tez na sasiednia wyspe tarutao, ktora miala byc parkiem narodowym, a jednak wzdluz drogi buduja juz nowe resorty, no coz...Nasza wysepka byla nieduza, mozna jednak bylo zobaczyc jak zyja zwykli tajowie w bambusowych chatach w srodku dzungli. Po rozmowie z para niemcow z Karlsruhe doszlismy do wniosku ze niezlym pomyslem bedzie zrobienie kursu nurkowania na Ko Tao (wyspa zolwia:)Wiec troche zmoty i bylismy na Ko Tao akurat w moje urodziny i zaczelismy kurs. Pierwsze nurkowanie bylo od razu na rafie koralowej i pierwsze pol godziny bylo swietne, pozniejsze 20 cwiczen ktore zrobilismy juz mniej(szczegolnie na kacu) jak zdejmowanie maski etc. No ale zobaczylismy podczas tego kursy naprawde piekne rzeczy (to jedne z najlepszych miejsc do nurkowania w Tajlandii). Bylismy na Japanese Garden, Chumphon Pinnacle i White Rock. Po 4 dniowym kursie jestesmy open water divers. Zostalismy na ko tao jeszcze 2 dni, po czym wrocilismy przez Chumphon autobusem do Bangkoku. Ze wzgledu na silne deszcze odpuscimy chyba podroz do Chang Mai i moze tylko wyskoczymy do Ayuthaya, starozytnej stolicy Tajlandii. Obiecuje wiecej zdjec, troche ich juz jest, ale nie bylo czasu ich zaladowac.
Super Pozdro Chłopaki _PM
- Odpowiedz
Anonim, 12 maj, 2008 - 16:17Opublikuj nowy komentarz